Pióro

Nie lubię długopisów. Zacinają się, rozkręcają i notorycznie gubią im się sprężynki. Co innego pióro. Ono wymaga od człowieka odpowiedzialności, przystosowuje się do swojego właściciela, a ten w zamian musi pamiętać o regularnym dokarmianiu go tuszem. Poza tym, pióro daje piękne zawijasy… i inspiruje. Jest stałym pasażerem mojej przepastnej torby, tak na wypadek, gdyby dopadła mnie wena. Najczęściej zdarza mi się to w zatłoczonym autobusie:).

Poniżej zamieściłam garstkę artykułów, szczyptę pomysłów oraz coś niecoś dla oka. Walczę ze sobą strasznie nim cokolwiek tu zamieszczę! Oj strasznie :).